Zasypianie

Jest późno. Nie mogę zasnąć. Już od godziny patrzę w sufit na którym światło ulicznych latarni układa cienie w tajemnicze kształty. Kot najwyraźniej zmęczony walką z armią piłeczek których dziesiątki zalegają pod każdym meblem wskakuje na łóżko i cichutko na ugiętych łapkach skrada się w kierunku mojej poduszki.
Patrzę na niego z wyrzutem.

– Nie możesz ułożyć się w nogach. Musisz koniecznie spać między nami.

Teraz już ostentacyjnie rozkłada się tuż obok mojej twarzy. Mrucząc opiera łapki na mojej brodzie.

– Co za różnica, i tak nikt już nie pamięta kiedy ostatni raz ją dotknąłeś. Przynajmniej masz usprawiedliwienie.

Podkładam dłoń pod jego pyszczek. Będzie miał co podgryzać przez sen.


One response to “Zasypianie

  • she

    W życiu kot tak by nie powiedział ! W ży ciu !
    Jest różnica i zrób kolejny pierwszy krok, a potem kolejny. Do skutku. Poza tym ona na pewno pamięta. Na sto procent.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: