Topielica

Wstaje z fotela. Kubek niedopitej już dawno zimnej herbaty odstawia na stolik.

Leżąc na kanapie z pomrukującym kotem który zwinął się w kłębek na moim brzuchu, widzę jak w perspektywie korytarza krąży pomiędzy sypialnią a łazienką przygotowując się do snu.

Potem, w szybie pół otwartych drzwi odbijających fragment łóżka i wiszących nad nim „Serpents” rozświetlonych ciepłym światłem nocnej lampki, mogę widzieć jak siada na łóżku i skulona oplata ramionami nogi, dotykając czołem kolan. Jej jasne włosy opadają w dół pasmami takimi jak u topielic na ścianie.

Płacze.

Kot przeciąga się dotykając łapkami mojej brody

– Czasami tak bardzo boimy się samotności, że w rezultacie zostajemy sami, mówi wyginając grzbiet.

– Tak, czasami tak się dzieje, odpowiadam.


6 responses to “Topielica

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: