Wieczory bywają długie

Mógłbym już teraz pójść spać, ale nie chce mi się wstać.

Siedzimy więc na kanapie patrząc w migający kolorami ekran telewizora.

On pierwszy przerywa ciszę:

– Nie masz mi zbyt wiele do powiedzenia.

(…)

– Nie nie mam, ale odnosi się to nie tyle do Ciebie, co generalnie wszystkich.

Chwilę później wstaje i nakładam mu do miseczki świeżo otworzoną Salbę z łososiem, choć nie jest to godzina o której powinien jeść.

Tyle mogę dla niego zrobić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: