Szansa na szczęście

– Czy nie sądzisz, że tkwiąc przy niej odbierasz szansę na szczęście nie tylko sobie ale i jej.

– Nie wydaje mi się żebym miał jakąkolwiek moc dawania szczęścia lub jego odbierania, odpowiedziałem głaszcząc go pomiędzy uszkami.

– A mnie wydaje się, że udajesz, że nie rozumiesz o czym mówię.

Wtedy przekręciłem go na plecy i tarmosząc po brzuszku powiedziałem:

– no pokaż jakie masz pazurki, no pokaż.

Potem przytuliłem policzek do jego futerka i leżeliśmy tak przez dłuższą chwilę.


5 responses to “Szansa na szczęście

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: